♟️ Loutraki Co Warto Zobaczyć
Planując swoje wakacje na Malcie nie zapomnij odwiedzić też Gozo! Gozo – co warto zobaczyć na wyspie. Top najciekawszych atrakcji Gozo! 1. Victoria (Rabat) 2. Mgarr ix-Xini. 3. Wioska Sannat i Klify Ta’Cenc Cliffs.
Co warto zobaczyć? 20 kwietnia, 2023. Znojmo – turystyczna perełka Moraw Południowych w Czechach! 20 kwietnia, 2023. Ostrawa – atrakcje, ciekawostki i zabytki. Co warto zobaczyć w Czechach? 20 kwietnia, 2023 Morawski Kras – jaskinie Punkevní i inne atrakcje regionu 20 kwietnia, 2023 Aquapark – Czechy są znane z parków wodnych i
Dolomity – 9 niezwykłych miejsc, które warto zobaczyć. Krystalicznie czysta woda jeziora Braies, kręte górskie drogi i widokowe przełęcze, trekking w górach i Via Ferraty, Instagramowe kady - Dolomity oferują to wszystko a nawet więcej. Dolomity to jedne z najpiękniejszych pasm górskich na świecie.
Co warto zobaczyć na Peloponezie? Atrakcje Peloponezu można sklasyfikować na kilka głównych kategorii. Przede wszystkim dominują tu zabytki pamiętające czasy starożytne - odnajdziemy zarówno ślady kultury mykeńskiej, o której w swojej twórczości opowiadał Homer, jak i pozostałości z epoki klasycznej i rzymskiej.
Kavros. Niewielka miejscowość wypoczynkowa Kavros na północno-wschodnim wybrzeżu Krety, w pobliżu znanego kurortu Georgioupolis, stanowiąca cichą przystań dla osób poszukujących spokoju przy pięknej, piaszczystej plaży. Jest również świetną bazą wypadową do zwiedzania tej cześci wyspy. Plaża w Kavros jest czysta i zadbana
Widnieje w niej obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej, która jest Królową Korony Polskiej. Do obrazu ostrobramskiego organizowane są liczne pielgrzymki modlitewne terenu Polski. (Zobacz gdzie to jest na mapie) 6. Góra Krzyży. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na Litwie jest Góra Krzyży, czyli Kyziu kalnas.
1. kościół parafialny z XIV wieku. 2. cmentarz rzymsko-katolicki stworzony w drugiej połowie XIX wieku. 3. ruiny zamku z pierwszej połowy XIV wieku. 4. osiem domów drewnianych ulokowanych przy Rynku. Zostały one wzniesione w XIX wieku. 5. kapliczka murowana święty Józef z Dzieciątkiem stworzona w 1913 roku.
Ogród zoologiczny w Krakowie zajmuje prawie 17 hektarów i jest odwiedzany rocznie przez ponad 300 tysięcy osób. W czasie wizyty w Zoo warto odwiedzić Żyrafiarnię. Warto zarezerwować kilka godzin, aby na spokojnie obejrzeć wszystkie zwierzęta. Przy odrobinie szczęścia można trafić na porę karmienia, co samo w sobie jest ciekawe.
Podobnie jak wysp, Grecja ma tysiące twarzy i atrakcji, które warto zobaczyć podczas wakacyjnej wycieczki. Zaskakująca bogatym dziedzictwem kulturowym i pełna antycznych zabytków , w tym 17 wpisanych na listę Obiektów Dziedzictwa Kulturowego UNESCO Grecja to prawdziwy raj dla wielbicieli zwiedzania i aktywnego spędzania wczasów.
W okolicy Loutraki jest 2 plaże, które oferują możliwość spędzenia wakacji na kempingu. Na 2 plaże wyznaczono pola namiotowe z pełną infrastrukturą, taką jak prysznice, toalety, sklepy i kawiarnie. Na około 2 plaże w Loutraki pracują ratownicy, ale warto pamiętać, że nie można całkowicie polegać na nich. Zawsze trzeba
Szlak w koronach drzew ma długość 300 m, a na jego końcu znajduje się wieża widokowa z tarasem na wysokości 34 m. Jeśli planujesz przejść się tym szlakiem zajrzyj tutaj i przeczytaj, co ciekawego możesz zobaczyć w okolicy -> Onikszty – miejsca, które warto zobaczyć.
Agia Marina. Ta miejscowość na północnym wybrzeżu Krety, 10 km na zachód od Chanii, jest jednym z popularniejszych w regionie kurortów wakacyjnych. Nazwa miejscowości Agia Marina pochodzi od urokliwego kościoła wznoszącego się na wzgórzu ponad miastem. Malownicza okolica otoczona gajami oliwnymi i pomarańczowymi, skłania do
hwX0. Autor Wiadomość Temat postu: Grecja - Peloponez i okolice, z dala od utartych szlaków #1 Wysłany: 07 Paź 2014 20:32 Rejestracja: 19 Gru 2012Posty: 1044Loty: 226Kilometry: 435 368 niebieski Od dość dawna chodzi mi po głowie relacja z Grecji. Postanowiłam zebrać w jednym miejscu opis miejsc, które odwiedziłam podczas kilku pobytów. Miejsca, które opiszę znajdują się w północnej części półwyspu Peloponez, oraz kilka już poza półwyspem, po drugiej stronie Kanału Korynckiego. Część z nich jest dobrze znana i chętnie odwiedzana przez turystów, a część położona trochę na uboczu. Mam nadzieję, że was zainteresuje też takie mniej znane oblicze odwiedzonych miejscNaszą bazą wypadową była wioska Kato Almiri. Niewielka miejscowość nad morzem, kilkanaście kilometrów na południe od Kanału Korynckiego. Plaża w Kato Almiri. Całkiem przyjemna, chociaż KorynckiTen kilkukilometrowy przesmyk łączący Morze Egejskie i Jońskie najlepiej podziwiać z mostu znajdującego się mniej więcej w jego połowie. Wysokie, kilkudziesięciometrowe ściany robią wrażenie. Gdy już napatrzymy się na przepływające w dole statki, warto iść na souvlaki do knajpki zlokalizowanej przy samym kanale, po stronie południowej. Wracaliśmy tam kilkukrotnie, takie były smaczne, jedne z najlepszych jakie jedliśmy w ogóle w chcemy zobaczyć kanał z trochę innej strony, należy udać się do miejscowości Isthmia. Jest tam ciekawy most, który zostaje opuszczony na dno kanału przed przepłynięciem na Kanał z miejscowości IsthmiaLoutrakiW pobliżu Kanału Korynckiego znajduje się dość duże miasto Loutraki. Jest to typowy kurort, z całkiem ładną promenadą, sporą ilością hoteli i knajpek. Nad miastem, na sporym wzgórzu znajduje się monastyr, którego co prawda nie da się zwiedzić, ale warto do niego podjechać, gdyż roztaczają się stamtąd piękne Vouliagmenis i świątynia HeryJezioro widoczne na poprzednim zdjęciu to właśnie Vouliagmenis. Bardzo miłe miejsce na chwilę odpoczynku. Jest tam plaża, przy której znajduje się tawerna, ale można rozłożyć się też trochę bardziej na uboczu. Jezioro jest połączone małym kanałem z morzem i ma słoną wodę. Dzięki temu możemy tu z bliska zobaczyć okazy morskiej fauny, między innymi mnóstwo maleńkich krabów pustelników, które chowają się w znalezionych muszlach. Na brzegu znajduje się też malownicza dalej, na cyplu na końcu półwyspu znajdziemy latarnię morską, a w dole pod nią pozostałości starożytnej świątyni Hery i antycznego portu. Jednak przede wszystkim warto tu przyjechać dla przepięknych widoków roztaczających się na każdą stronę. Widok na świątynię HeryPsathaJuż trochę dalej na północ znajduje się mała nadmorska miejscowość, z dość długą plażą, położona w zatoce otoczonej górami i wysokimi klifami. Kolejne opisane miejsca położone są już na KoryntRuiny antycznego miasta znajdują się kilka kilometrów od współczesnego Koryntu. W dość dużym kompleksie centralne miejsce zajmuje świątynia Apolla, jest również kilka innych nieźle zachowanych budowli. W muzeum za to możemy zobaczyć sporą kolekcję rzeźb. AkrokoryntW pobliżu stanowiska archeologicznego wznosi się masywna góra, Akrokorynt. W starożytności znajdowała się na niej świątynia Afrodyty, później natomiast średniowieczna twierdza, której pozostałości możemy obecnie oglądać. Teren twierdzy jest duży, jest tu kilka poziomów murów i kilka bram, więc zwiedzenie całości trochę czasu zajmuje. Warto jednak pochodzić i poodkrywać różne zakątki, przede wszystkim dla świetnych widoków roztaczających się dookoła. Widokowo to jedno z moich ulubionych greckich kolejnej części przeniesiemy się wgłąb półwyspu Peloponez. _________________Relacje na forum: Izrael | Tajlandia | Korea Południowa | Grecja | Portugalia | Teneryfa i Gran Canaria | PalauZapraszam na bloga: olus blog Ostatnio edytowany przez olus, 16 Kwi 2016 22:52, edytowano w sumie 1 raz Góra 3 ludzi lubi ten post. olus Temat postu: Re: Grecja - Peloponez i okolice, z dala od utartych szlaków #2 Wysłany: 14 Paź 2014 22:17 Rejestracja: 19 Gru 2012Posty: 1044Loty: 226Kilometry: 435 368 niebieski W dzisiejszej części kilka ciekawych miejsc, które odwiedziliśmy na DoxaMalownicze jezioro położone z dala od głównych turystycznych szlaków. Na jego środku na małym cyplu znajduje się kościółek. Od jeziora kręta droga prowadzi do starego monastyru Agiou Georgiou Feneou. Nie przejmujcie się, że miejsce na pierwszy rzut oka wydaje się być opuszczone. Wejdźcie na dziedziniec i zajrzyjcie do małej, ale pięknie zdobionej kapliczki. Nie przestraszcie się gdy nagle z górnego piętra usłyszycie donośny głos. To zapewne jeden z mnichów tam mieszkających zaprasza was na górę. Wejdźcie i usiądźcie na tarasie z pięknym widokiem na jezioro (i nie przejmujcie się tym, że taras opiera się tylko na kilku palach przymocowanych do ściany budynku). Mnich zapewne poczęstuje was przepyszną, wyrabianą na miejscu konfiturą z płatków róży, czymś do picia i wypyta skąd jesteście i jak tu trafiliście. Jak się dobrze rozejrzycie to zobaczycie, że stoi tam cały regał ze słoikami tych konfitur. Warto kupić sobie tak słoik, żeby przypominał nam smaki Grecji jeszcze długo po powrocie do domu. Z mnichami można się troszeczkę potargować Z tych róż mnisi wyrabiają pyszne konfituryWidok na jezioroKolejka Diakopto-KalavritaW nadmorskiej miejscowości Diakopto zaczyna swój bieg wąskotorowa kolejka. Jej trasa wiedzie górskimi wąwozami, wzdłuż strumieni, tunelami i wiaduktami. Widoki cały czas są przepiękne. Pociąg wspina się w górę, aż do miasteczka Kalavrita. W połowie drogi jest jedyna stacja, a w jej pobliżu wznosi się ogromny monastyr Mega Spileon. Stacja Mega SpileonBudowla monastyru przyklejona do pionowej skalnej ściany robi wrażenie. Widoki w okolicyW miasteczku Kalavrita można zrobić krótki odpoczynek, przejść się deptakiem w centrum lub usiąść w którejś z knajpek. Stacja KalavritaCentralny placNastępnie można wyruszyć do oddalonych o kilkanaście kilometrów jaskiń Kastria. Po drodze widzimy całkiem wysokie góry, na których wierzchołkach nawet latem można dostrzec odrobinę śniegu. Nic dziwnego, Kalavrita to jeden z najważniejszych ośrodków narciarskich w Grecji. Nawet w lecie na wierzchołkach można zobaczyć trochę śnieguKastria to kompleks jaskiń z okresowymi jeziorami i ogromną ilością tarasów zalewanych przez wodę. Niestety, kiedy my tam jesteśmy w jaskiniach jest prawie zupełnie sucho, ale mimo to robią na nas spore wrażenie. Niesamowite jest to że jesteśmy tam zupełnie sami, kto był w podobnych jaskiniach, na przykład na Majorce, gdzie naraz wpuszczanych jest kilkaset osób, zrozumie o czym mówię. W jaskiniach jest całkowity zakaz robienia zdjęć, więc zdjęć nie mamy. Jednak jakby ktoś chciał zobaczyć to na hasło Kastria caves google pokazuje sporo wyników, widać nie wszyscy zakaz respektowali Wąwóz LousiosKolejnym odwiedzonym przez nas miejscem są okolice wąwozu Lousios, zlokalizowanego w środkowej części Peloponezu, niedaleko miasta Tripolis. Wąwóz otaczają malownicze miasteczka takie jak Stemnitsa i Dimitsana. StemnitsaWąska uliczka DimitsanyZe Stemnitsy dość karkołomnymi serpentynami docieramy do tarasu widokowego na wąwóz. Stamtąd ścieżka prowadzi do najbardziej niezwykłego monastyru (Agiou Ioanni Prodromou) jaki kiedykolwiek widziałam. Do skalnej ściany przyklejone są drewniano-gliniane domki, niektóre wyglądają tak, jakby zaraz miały spaść w przepaść. Całość jakoś się jednak trzyma i jest zamieszkana. Na dno wąwozu można zjechać. Możemy tam znaleźć (podobno) starożytny most (nie wygląda) i stanowisko archeologiczne - jeśli dobrze pamiętam był to szpital lub jakaś świątynia do której pielgrzymowali chorzy. Dnem wąwozu prowadzą ścieżki, więc można zrobić sobie trekking. My przeszliśmy kawałek i wróciliśmy, po pierwsze z braku czasu, a po drugie cały czas szło się lasem i nie było ładnych widoków. Podobno idąc dalej można dotrzeć do kolejnych monastyrów, ciekawe czy równie taki widok udało się zobaczyć pewnego deszczowego dnia _________________Relacje na forum: Izrael | Tajlandia | Korea Południowa | Grecja | Portugalia | Teneryfa i Gran Canaria | PalauZapraszam na bloga: olus blog Góra maczala1 Temat postu: Re: Grecja - Peloponez i okolice, z dala od utartych szlaków #3 Wysłany: 15 Paź 2014 11:05 Rejestracja: 11 Sty 2013Posty: 3200 srebrny Bardzo intersujące i mniej znane miejsca, co zapewne wiąże się z mniejszą ilością turystów, a to przecież wielki plus. Doxa i Agiou Ioanni Prodromou wyglądają pięknie. Szczególnie spodobała mi się jednak okolica Vouliagmeni (jezioro, latarnia, świątynia Hery). Grzebiąc w sieci trafiłem na galerię zdjęć pewnego Greka, która tylko jeszcze zaostrzyła apetyt Góra olus Temat postu: Re: Grecja - Peloponez i okolice, z dala od utartych szlaków #4 Wysłany: 15 Paź 2014 20:57 Rejestracja: 19 Gru 2012Posty: 1044Loty: 226Kilometry: 435 368 niebieski Rzeczywiście okolice Vouliagmeni są super. Po zdjęciach na tej strone widać, że zima tam też jest piękna, te ośnieżone szczyty w tle robią wrażenie. _________________Relacje na forum: Izrael | Tajlandia | Korea Południowa | Grecja | Portugalia | Teneryfa i Gran Canaria | PalauZapraszam na bloga: olus blog Góra olus Temat postu: Re: Grecja - Peloponez i okolice, z dala od utartych szlaków #5 Wysłany: 20 Paź 2014 21:43 Rejestracja: 19 Gru 2012Posty: 1044Loty: 226Kilometry: 435 368 niebieski EpidavrosTo jedno z bardziej znanych i często odwiedzanych miejsc na Peloponezie. Pozostałości antycznego miasta, w których oczywiście największe wrażenie robi świetnie zachowany teatr. Teatr posiadał świetną akustykę, co chętnie demonstrują przewodnicy licznych grup. Podobno nawet na najwyżej położonych siedzeniach można było bez problemu usłyszeć aktorów. Oprócz teatru są tu między innymi pozostałości szpitala i stadionu, jednak nie są już tak świetnie PorosTa niewielka wysepka usytuowana jest w odległości zaledwie kilkuset metrów od lądu. Z miejscowości Galatas do miasteczka Poros można można dostać się promem lub łodzią. Miasteczko jest małe ale bardzo ładne, białe domki z niebieskimi okiennicami, wąskie uliczki, kwiaty i koty dodają klimatu. Widok ze stałego ląduTakimi łódkami dostajemy się na wyspęWarto zagubić się w wąskich uliczkach wyspy...... i trafić na szczyt wzgórza, z którego możemy podziwiać piękne widoki wokółNa koniec kilka słów dlaczego w ogóle znaleźliśmy się w Grecji. Otóż jak mogliście się przekonać na przykład w tej relacji zdarza nam się dość często jeździć na Rajdowe Mistrzostwa Świata, a Rajd Grecji jest jedną z naszych zdecydowanie ulubionych rund. Żałujemy bardzo, że ostatnio Grecja wypadła z kalendarza Mistrzostw Świata, choć być może dzięki temu możemy gościć rundę WRC w Polsce na Mazurach.(Przepraszam za duże podpisy na niektórych zdjęciach)A już niedługo zapraszam na kolejną relację z Grecji, tym razem będzie to piękna wyspa Korfu. _________________Relacje na forum: Izrael | Tajlandia | Korea Południowa | Grecja | Portugalia | Teneryfa i Gran Canaria | PalauZapraszam na bloga: olus blog Góra ewelinag Temat postu: Re: Grecja - Peloponez i okolice, z dala od utartych szlaków #6 Wysłany: 08 Mar 2017 10:51 Rejestracja: 07 Lut 2017Posty: 2Loty: 39Kilometry: 52 530 Świetna relacja. Żałuję, że nie trafiłam na nią podczas mojego pobytu w tamtym rejonie. Do moich ulubionych plaż należy plaża Kyllini, oczywiście nie w sezonie. W maju nie ma jeszcze tłumów, a pogoda jest już świetna. Pozdrowienia Góra potek7 Temat postu: Re: Grecja - Peloponez i okolice, z dala od utartych szlaków #7 Wysłany: 01 Sie 2019 15:53 Rejestracja: 14 Sty 2014Posty: 528Loty: 101Kilometry: 182 054 niebieski My Peloponez zaliczyliśmy na przełomie czerwca i lipca 2019 dwa dni po wylądowaniu pozostaliśmy w Atenach. Połaziliśmy, pojedliśmy i pojechaliśmy na lotnisko do wypożyczalni samochodów. Dostaliśmy Fiata Pandę (wypożyczalnia FireFly, na lotnisku obsługowe je biuro Herz) - koszt na 8 dni to 150 Euro (blokada na karcie - 300 Euro). Bardzo miła trzy dni spędziliśmy w miejscowości Nafplio. Byliśmy tam dwa lata wcześniej. Bardzo fajne miasteczko, zresztą to pierwsza stolica demokratycznej Grecji w latach 1823-24. Nad miastem góruje piękna twierdza zbudowana w XVIII wieku przez wenecjan - warta zwiedzenia. Można do niej dotrzeć schodami (około 1000) lub autem. Ze względu na upały wybraliśmy tą drugą wersję. Można pojechać na plażę Tolo, a wieczorami powłóczyć się po starówce. Jest tu również katolicki kościół z polskim kolejny dzień udaliśmy się do miejscowości Monemwasia. Zakwaterowaliśmy się pensjonacie nad samym morzem z widokiem na "Skałę". To tutejsza atrakcja, którą warto zobaczyć i zwiedzić. Początkowo była to wyspa z zamkiem lub twierdzą (jak kto woli). Z czasem stała się półwyspem. Twierdza robi (podobnie jak ta w Nafplio) bardzo duże wrażenie. Na szczycie są ruiny pierwotnych umocnień, niżej nieco nowsze wraz z fajnym dzień spędziliśmy w Limeni. Piękne miejsce. Wspaniały hotel. Wczesniej nie podawałem, gdzie nocowaliśmy bo były to miejsca normalne lub nie warte ich wymieniania. Natomiast tu Hotel Vasilios Apartments to istne marzenie. Pokój hotelowy to jeden poziom domku (około 35 m kw.) z tarasem, balkonem, aneksem kuchennym w pełni wyposażonym, wspaniałym łóżkiem, a nawet kominkiem i do tego piękny widok na zatokę z turkusową wodą, w której pływały żółwie. Woda cudowna, zejście do morza z drabinki lub schodkami na piaszczyste dno. Raj na ziemi. Wada - drogie restauracje, sklep w mieście oddalonym o 2-3 mieliśmy w lanach Spartę i Olimp, jednak ze względu na panujące upały (35-37 st.) pojechaliśmy na dwa dni do Koryntu. Korynt ładny, kanał ładny, ale bez już tylko droga na lotnisko i samolot do - super. Myślę, że jeszcze tu wrócimyCo bym zmienił:1. Krócej w Koryncie, a w zamian albo jeszcze jeden dzień pobytu w Limeni lub inna Nafplio na dwa nie trzy moderatora: warto ten wątek przenieść z "Bałkany" do "Grecji" Góra eskie Temat postu: Re: Grecja - Peloponez i okolice, z dala od utartych szlaków #8 Wysłany: 07 Sie 2020 08:58 Rejestracja: 22 Lip 2017Posty: 1640Loty: 70Kilometry: 138 694 niebieski Mam nadzieję, że zamieścisz też zdjęcia Cór Koryntu. _________________ODZYSKAĆ TĘCZĘ!Tęcza jest Ważnym elementem religii judeo-chrześcijańskich, kolorami czakr, symbolem dzieciństwa i różnorodności w jedności, kolorami siedmiu kontynentów, a nie tylko flagą ruchu LGBT (btw 6. kolorów zamiast 7.). Zależy mi tylko na tym, aby pamiętać o różnorodności znaczenia tęczy. Góra Wodzu_800XL Temat postu: Re: Grecja - Peloponez i okolice, z dala od utartych szlaków #9 Wysłany: 10 Sie 2020 19:03 Rejestracja: 31 Lip 2015Posty: 48 Z dala od utartych szlaków.... Góra potek7 Temat postu: Re: Grecja - Peloponez i okolice, z dala od utartych szlaków #10 Wysłany: 10 Sie 2020 19:44 Rejestracja: 14 Sty 2014Posty: 528Loty: 101Kilometry: 182 054 niebieski Myślę, że Limeni do takich miejsc (z dala od utartych szlaków) się zalicza. Zresztą ten temat, wątek wcześniej nosił inną nazwę i był podpięty pod Bałkany. Potem ona uległa zmianie. Przeczytaj mój poprzedni do zdjęć to parę wrzucę, ale teraz jadę do Włoch i nie chcę "marnować" czasu. Góra
Państwo Europejskie bez dostępu do morza. Graniczy ze Szwajcarią, Niemcami, Czechami, Węgrami, Słowenią, Słowacją, Włochami i Liechtensteinem. Państwo z którego wywodzi się wiele sławnych osób. Z historią tego kraju związana jest Polska. Mowa oczywiście o Austrii. Kraj, który słynie z pięknych Alp, Dunaju oraz bogatej historii. Odpowiadając na pytanie: Austria- co warto zobaczyć trzeba szczerze przyznać, że wymienić wszystkie atrakcje nikt nie jest w stanie. Pewnym jednak jest fakt, że w tym kraju każdy znajdzie coś dla siebie. Wiedeń, to cesarskie miasto, symbol luksusu, przepychu i gustu. To miasto co roku odwiedza olbrzymia ilość turystów, co nie powinno dziwić ze względu na ilość zabytków. Punktem od którego najlepiej zacząć zwiedzanie to Śródmieście, czyli historyczne centrum miasta, zobaczymy tu słynną katedrę św. Szczepana, barokowy kościół św. Piotra czy też synagogę miejską. Charakterystycznym punktem Śródmieścia jest kolumna morowa, która została wzniesiona na polecenie cesarza Leopolda, po ustaniu wielkiej zarazy. W Wiedniu warto udać się do Muzeum Historii Naturalnej oraz Muzeum Historii Sztuki. Wartym zobaczenia, a nawet obowiązkowym punktem zwiedzania Wiednia jest rezydencja prezydenta Austrii- pałac Hofburg, zobaczyć możemy tam również Austriacką Bibliotekę Narodową, Uniwersytet Wiedeński oraz działający od XVIII wieku Teatr Zamkowy. Dodatkową atrakcją będzie zobaczenie w pałacu Krypty Kapucyńskiej, gdzie pochowani są przedstawiciele rodu Habsburgów. Warto przejść się również po Michaelerplatz gdzie zobaczymy pozostałości z czasów rzymskich. Do pałacu Hofburg przylega również Nowy Zamek, w którym zwiedzić możemy Muzeum Papirusów, Muzeum Etnograficzne, a także Motylarnie i Palmiarnie. W Wiedniu należy odwiedzić również dawny pałac Eugeniusza Sabaudzkiego, czyli Belweder, gdzie będziemy mogli podziwiać nie tylko architekturę, ale również działa sztuki. Dla Polaków ważnym miejscem do zobaczenia będzie wzgórze Kahlenberg, z którego w 1683 roku rozpoczęła się szarża husarii na Turków. Salzburg, kojarzony z Alpami i wybitnym kompozytorem Wolfgangiem Amadeuszem Mozartem. W Salzburgu możemy zobaczyć dom w którym urodził się i dom w którym mieszkał kompozytor. Obydwa domy zostały zamienione na muzea. Będąc w mieście swoją uwagę należy zwrócić na Fortecę Hohensalzburg, gdzie zobaczymy: pokoje arcybiskupa, muzeum fortecy, muzeum wojskowe oraz skorzystamy z wejścia na wieżę. Ale to nie wszystko, bo w Salzburgu mamy jeszcze Stare Miasto, które zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, gdzie powinniśmy zobaczyć Muzeum Miasta i Muzeum Panoramy, plac Mozarta oraz plac Katedralny, a oprócz tego jeszcze Cmentarz św. Piotra, starą aptekę, pijalnie wody dla koni. Jezioro Nezyderskie– leży na pograniczu Austrii i Węgier, jest przeciwieństwem Balatonu. Zamiast plaż zobaczymy tu pasy trzciny. Nad jeziorem odkryto fundamenty świadczące o obecności rzymian na tym terenie. Ze względu na florę i faunę występującą nad jeziorem jest ono wyjątkowe. Austria to alpejskie państwo przyciągające miłośników sportów zimowych, ale jest również idealnym miejscem na romantyczny weekend we dwoje czy na dłuższy urlop, podczas którego zobaczymy najważniejsze miejsca i zabytki Austrii.
Krótka historia Peloponezu Nazwa Peloponez wywodzi się od mitycznego Pelopsa, syna Tantala. Tantal, chcąc udowodnić bogom, że wcale nie są wszechwiedzący, kazał Pelopsa zabić, poćwiartować, ugotować i podać bogom do zjedzenia. Jedynie Demeter początkowo nie zorientowała się co je i zanim została powstrzymana, obgryzła lewe ramię. Bogowie wskrzesili Pelopsa, zastępując brakującą część ciała kością słoniową, a Tantala zesłali do Tartaru skazując go na wieczne męki. Dawna nazwa Peloponezu, funkcjonująca podczas średniowiecza i przez część okresu nowożytnego, Morea, ma dużo przyjemniejszy rodowód, oznacza bowiem morwę. Peloponez ze swoimi czterema półwyspami Mani, Mesyńskim, Lakońskim i Argolidzkim ma właśnie przypominać kształtem liść tej rośliny. Wnętrze Peloponezu stanowią góry (najwyższy szczyt położony w paśmie gór Tajget mierzy 2407 m poprzecinane malowniczymi dolinami, natomiast dla wybrzeża charakterystyczne są liczne zatoki wżynające się głęboko w ląd. Mieszka tu ok 1,1 mln osób, a największe miasta to Patras, Kalamata, Korynt i Tripoli. Zwiedzanie Peloponezu - gratka dla miłośników mitologii i historii Grecji Peloponez, po otwarciu Kanału Korynckiego w 1893 r. de facto stał się wyspą o powierzchni km², czyli niewiele większej niż województwo podlaskie. Na półwyspie jest skoncentrowanych bardzo wiele miejsc związanych z dawnymi dziejami. Znajdują się pozostałości potężnych niegdyś państw-miast, takich chociażby jak Sparta, Korynt, Argos czy Megalopolis. To na Peloponezie w 776 r. odbyły się pierwsze igrzyska olimpijskie, tutaj znajdują się Mykeny, które dały nazwę całej cywilizacji późnej epoki brązu, czy Epidauros, które było centrum kultu boga sztuki lekarskiej Asklepiosa. Według mitologii, to właśnie na Peloponezie Herakles miał wykonać większość z 12 prac dla króla Eurysteusza, tutaj miał urodzić się Zeus, stąd flota Achajów wypłynęła na wojnę trojańską, tutaj znajdowała się mityczna Arkadia. Na Peloponezie urodził się też Tezeusz, stąd Parys porwał Helenę, tu Medea zamordowała swoje dzieci, a Bellerofont zgładził Chimerę. W tym miejscu rezydował Syzyf i rozegrał się dramat rodzinny Agamemnona, Klitajmestry, Elektry i Orestesa, tu odbyła się słynna uczta Tyestesa i wreszcie to z Peloponezu pochodzą głęboko zakorzenione w naszej cywilizacji pojęcia takie jak córy Koryntu czy spartańskie warunki. Półwysep Peloponeski był też świadkiem kilku krwawych wojen, zarówno w starożytności (wojny peloponeskie), jak i całkiem współcześnie (na peloponeskim Półwyspie Mani w 1821 roku wybuchła wojna o niepodległość Grecji). Półwysep Argolidzki i jego zabytki. Zaczynamy zwiedzanie Peloponezu Każdy kto planuje wypoczynek na Peloponezie powinien bezwzględnie jeden dzień poświęcić na odwiedzenie tzw. Małej Pętli Argolidzkiej, w skład której wchodzą Mykeny, Epidauros i Korynt. To tutaj znajdują się wspaniałe zabytki z czasów starożytnych, których zwiedzanie jest kluczowym punktem wielu wycieczek. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się jakie atrakcje czekają na Ciebie w poszczególnych częściach Półwyspu Peloponeskiego. Mykeny i najważniejsze zabytki starożytnego miasta półwyspu Peloponeskiego Mitycznym założycielem Myken był Perseusz, syn Zeusa i Danae, słynący z wielu bohaterskich czynów, odcięcia głowy Meduzie i uwolnienia Andromedy, ale bodaj najsławniejszym władcą tego miasta był Agamemnon, znany nam szerzej z wojny trojańskiej i z nagłej śmierci z rąk swojej małżonki Klitajmestry. Wedle legendy, mury mykeńskie zbudowane z ogromnych, nieociosanych głazów zespojonych kamyczkami i gliną zostały wzniesione przez cyklopów (stąd ich dzisiejsza nazwa – mury cyklopowe). W drugim tysiącleciu Mykeny stanowiły jeden z najważniejszych centrów cywilizacji greckiej, natomiast upadek miasta historycy wiążą z najazdem Dorów ok 1100 r. Dzisiaj z czasów starożytnych możemy tu podziwiać fragmenty murów, okręgi grobowe, pozostałości pałacu, cysterny i pozostałości dwóch świątyń władców mykeńskich. Najciekawszym a zarazem najbardziej unikatowym zabytkiem jest jednak słynna Lwia Brama – główna brama prowadząca do miasta, którą nazwano tak nawiązując do płaskorzeźb dwóch lwów przedstawionych na jej reliefie. Powstała z czterech ogromnych bloków wapienia (próg i nadproże ważą każde po 20 ton). Na terenie wykopalisk znajduje się również bardzo interesujące muzeum. Jak się okazuje, Mykeny to też dobre miejsce dla poszukiwaczy skarbów. W jednej z turystycznych grup pewien Pan w czasie wolnym odnalazł w ruinach cysterny monetę z czasów Filipa Macedońskiego! Pół kilometra na południe od starożytnych Myken znajduje się grobowiec kopułowy datowany na 1250 r. zwany Grobowcem Agamemnona lub Skarbcem Atreusza. Składa się on z dwóch części – długiego na 36 m korytarza zwanego dromos oraz z komory grobowej zbudowanej z 33 potężnych, kamiennych bloków ułożonych pierścieniowo w formie kopuły pozornej. Ponoć w 1836 roku gościł tu Juliusz Słowacki, owocem tej wizyty jest zaś wiersz „Grób Agamemnona.” Epidauros i jego atrakcje – to warto zobaczyć na Peloponezie Epidauros znajduje się niecałe 50 km na południowy wschód od Myken. W VI w powstał tu kult boga sztuki lekarskiej Asklepiosa, a do tutejszej świątyni przez wieki ściągali chorzy pragnący uzdrowienia. Za możliwość uczestniczenia w rytuałach oczyszczających i leczniczych chętni płacili niemałą kwotę, dzięki czemu Asklepiejon mógł się stale rozbudowywać i upiększać. Wizyta w tutejszym muzeum, gdzie oprócz posągów i fragmentów świątyni możemy zobaczyć rozmaite antyczne narzędzia chirurgiczne, utwierdza historyków w przekonaniu, że leczenie odbywało się nie tylko poprzez rytuały oczyszczające, składanie ofiar, modły i interpretowanie snów. Miało ono w sobie też elementy współczesnej medycyny, takie jak operacje chirurgiczne, przepisywanie leków czy ordynowanie odpowiedniej diety oraz aktywności fizycznej. Do dzisiejszych czasów najlepiej zachował się teatr z III w słynący ze swojej akustyki, którą zresztą można przetestować również teraz. Po rozbudowie w II w teatr mógł pomieścić ponad 12 tys. widzów. Starożytny Korynt jako jedna z głównych atrakcji Peloponezu Gdyby wyruszyć z Myken na północ, po niecałych 40 km dociera się do starożytnego Koryntu, niegdyś trzeciego co do ważności (po Atenach i Sparcie) greckiego polis. Według mitologii pierwszym władcą Koryntu był Syzyf. Swój rozwój miasto zawdzięczało położeniu na Przesmyku Korynckim między Morzami Jońskim i Egejskim, posiadało dwa porty Lechajon i Kenchreai, kwitł tu handel i rzemiosło stąd przewijali się tu kupcy i podróżnicy z całego świata. Św. Paweł napisał dwa listy skierowane do mieszkańców Koryntu (częścią pierwszego z nich jest słynny „Hymn do Miłości”) i kilkakrotnie odwiedzał to miasto podczas swoich misyjnych podróży. Do najciekawszych pozostałości starożytnego Koryntu możemy zaliczyć dzielnicę garncarzy czyli Keramejkos, fontanny Perjrene i Glauki, agorę z mównicą, na której miał przemawiać św. Paweł oraz świątynię Apollina z VI w. w której do dziś przetrwało 7 z 38 kolumn. Nad terenem wykopalisk góruje wysoki na 575 m Akrokorynt – wzgórze, na którym niegdyś stała świątynia Afrodyty-Astarte znana przede wszystkim z sakralnej prostytucji i ze służących tam niewolnic zwanych hierodulaj, czyli świętymi rozpustnicami. Dziś na wzgórzu możemy podziwiać pozostałości powstałej w X wieku, a później wielokrotnie przebudowywanej fortecy. W pogodny dzień można stąd podziwiać przepiękną panoramę okolicy. Kanał Koryncki i rejs statkiem – niesamowita atrakcja Grecji Kanał Koryncki, który skrócił statkom drogę wokół półwyspu peloponeskiego o 400 km, to jeden z najbardziej niesamowitych, ale też i bodajże najdłużej realizowanych projektów w Grecji. Pomysł na przekucie się z Zatoki Korynckiej Morza Jońskiego do Zatoki Sarońskiej Morza Egejskiego, przyszedł do głowy już władcy Koryntu Periandrowi w VII w Zainteresowani budową kanału byli też inni wielcy władcy starożytności, Aleksander Wielki, Juliusz Cezar, Kaligula czy Neron. Potem próbowali jeszcze Bizantyjczycy i Wenecjanie, ale aż do końca XIX wieku nikomu nie udało się zrealizować tego śmiałego projektu. Nic w tym dziwnego - zapytana w starożytności o budowę kanału wyrocznia delficka odpowiedziała jasno: „Gdyby Zeus chciał by była tam wyspa, sam by ją stworzył”. Ostatecznie prace rozpoczęto w 1881 r. a ukończono je dwa lata później. Kanałem mogą przepływać statki o wyporności do 10 tys. ton, ale jego wymiary (6343 m długości, 78 m wysokości, 24,6 m szerokości i 8,3 m głębokości) czynią go za małym dla współczesnych frachtowców. Dwugodzinny rejs Kanałem Korynckim rozpoczynający się z Loutraki to niewątpliwie jedna z najbardziej niesamowitych atrakcji tej części Grecji. Sam Kanał można też fotografować z góry, z jednego z przerzuconych nad nim mostów. Nafplio i jego atrakcje Pięknym zwieńczeniem wizyty nad Półwyspie Argolidzkim są odwiedziny w Nafplio, 10-tysięcznym miasteczku nazywanym przez Wenecjan, którzy przez jakiś czas sprawowali nad nim kontrolę, Neapolem Lewantu. Miasto zostało ufortyfikowane przez Wenecjan i Franków, do dziś możemy tu podziwiać trzy twierdze, górujące nad miasteczkiem Akronafplia i Palamidi oraz usytuowaną na wysepce vis a vis portu Bourtzi. Nafplio to idealne miejsce na odpoczynek - po zwiedzaniu warto usiąść w jednej z tutejszych kawiarni czy restauracji, pospacerować malowniczymi uliczkami, wdrapać się na twierdzę Palamidi i skosztować tutejszych lodów, które uchodzą za najlepsze na całym Peloponezie. Atrakcje Centralnego Peloponezu Olimpia i świątynie greckich bogów Olimpia znajduje się w zachodniej części Peloponezu, mniej więcej 170 km od Argolidy. Istnieje wiele wersji mitów opisujących genezę powstania igrzysk. Jedna mówi, że pierwszą olimpiadę zorganizował Zeus po zwycięstwie nad Kronosem, inna, że był to Herakles, Peliasz, bądź królowie Elidy. Pewne jest to, że w 776 r po raz pierwszy Grecy zaczęli rywalizować między sobą w Olimpii. Zwycięzcy otrzymywali wieniec oliwny i porcję mięsa jałówki, a na ich cześć układano ody i budowano posągi. Igrzyska w Olimpii odbywały się co 4 lata aż do 394 roku, kiedy to zostały zakazane przez cesarza Teodozjusza. Od 1936 roku (igrzyska zostały reaktywowane w 1896 z inicjatywy Francuza Pierre’a de Coubertin) istnieje tradycja rozpalania znicza przez kobiety w strojach antycznych kapłanek przy tutejszym ołtarzu Hery i przekazywania go najpierw do Aten, a potem przez różne kraje aż do miejsca kolejnych igrzysk. Do najciekawszych zabytków, które zachowały się w Olimpii możemy zaliczyć: ruiny Świątyni Zeusa, w której stał kiedyś posąg tego boga wykonany przez Fidiasza, zaliczany do 7 cudów świata; pozostałości Świątyni Hery, gimnazjonu, palestry, Filipejonu czy stadionu. Na zwiedzających czeka też bardzo interesujące muzeum. Średniowieczna Mistra i jej atrakcje Mistra to wyjątkowo dobrze zachowane średniowieczne miasto, leżące w centralnej części południowego Peloponezu, na stromiznach Gór Tajget. Zostało założone przez Normanów w 1205 roku, tuż po zdobyciu Konstantynopola podczas czwartej wyprawy krzyżowej, stając się z biegiem czasu drugim co do znaczenia miastem Cesarstwa Bizantyjskiego i jego kulturalną stolicą. Podczas skromnej ceremonii w jednym z tutejszych kościołów w 1449 roku despota Misty Konstantyn X Paleolog został mianowany Cesarzem Bizantyjskim, jak się później okazało był ostatnim, który pełnił tę funkcję. Możemy tu podziwiać, XIII wieczną Katedrę Mitrópolis, kilka klasztorów, w tym Pandánassa, Vrondochión czy Perivléptos, kościoły Agia Sofia i św. Jerzego a także Pałac Despotów i Zamek Villehardouin. Sparta i ruiny miasta króla Menelaosa Ruiny starożytnej Sparty leżą 6 km na wschód od Mistry. Mimo że do naszych czasów nie zachowało się praktycznie nic z zabudowań tego potężnego niegdyś polis, warto tu przyjechać, chociażby po to żeby na własne oczy zobaczyć miejsce gdzie władał Menelaos (to porwanie jego żony Heleny było jedną z przyczyn wojny trojańskiej) czy Leonidas, król słynny przede wszystkim z bohaterskiej obrony Wąwozu Termopile przed perską armią. To również tu w specjalnych obozach w okrutny sposób szkolono zdrowych chłopców (ułomne i słabe dzieci były porzucane) na bezwzględnych wojowników i to stąd wywodzą się określenia „spartańskie warunki,” czy „spartańskie wychowanie.” Półwysep Lakoński: Monemvasia i Elafonisos – to warto zobaczyć Na południe od Sparty, 200 metrów od wybrzeża Półwyspu Lakońskiego, leży niewielka górzysta wysepka u której stóp ulokowało się miasteczko Monemvasia, zwane Gibraltarem Wschodu. Na zwiedzających czeka dolne miasto ze swoim labiryntem malowniczych uliczek i kilkoma bizantyjskimi kościołami oraz górne, gdzie można podziwiać, oprócz pięknego widoku, ruiny wcześniejszych zabudowań Monemvasii. Po drugiej stronie Półwyspu wszystkich spragnionych morskich kąpieli i wypoczynku na piaszczystych plażach oczekuje wysepka Elafonisos. Wystarczy 10-minutowa przeprawa promem i już można znaleźć się na greckich Seszelach! Półwysep Mani i jego atrakcje - jaskinie Diros, Areopoli, kamienne wieże Na Półwyspie Mani na szczególną uwagę zasługują jaskinie Diros. Ze zbadanych 14 kilometrów jaskini do zwiedzania udostępnione jest mniej więcej 1,5 km (większość trasy pokonuje się łódką). Jaskinie oferują wszystkim możliwość podziwiania ogromnych stalaktytów i stalagmitów mieniących się serią niesamowitych barw. Warto odwiedzić też malownicze miasteczko Areopolis, w którym w 1821 roku rozpoczęło się powstanie przeciwko Turkom, czy wioski Vathia i Kotronas słynące z kamiennych wież mieszkalno-obronnych, które powstawały tu od średniowiecza aż od połowy XIX wieku. Plaże Peloponezu Peloponez ma również do zaoferowania turystom całą masę plaż i to zarówno na północy (Lakopetra), wschodzie (Skafidia, Kakovatos), południu (Voidokilia, Skoutari, Divari, Kalamata, Mathoni i Simos na Elafonisos) jak i zachodzie (Karathonas, Tolo, Astros) półwyspu.
Zmęczeni, ale szczęśliwi leżymy na rozgrzanym piasku i rozkoszujemy się spektakularnym zachodem słońca. Czekamy aż zmęczone słońce zanurzy się w morzu i zapadnie ciemność. Oczekujemy na ten moment, bo właśnie to był nasz cel podróży. To właśnie tu gwiazdy świecą najjaśniej. To właśnie tu jest przystań dla naszych ciał i zacznijmy od początkuDzisiaj nasza opowieść będzie trochę inna niż zazwyczaj. Chcemy Wam opowiedzieć o naszych odkryciach i miłości do Loutraki. Taka przeplatanka opowieści- będą piesze wędrówki i będzie o rowerowej wyprawie. Nie będzie to chronologiczne, bo chciałabym Wam pokazać co można odkryć podczas drogi Ateny – Loutraki. Będzie to podróż po mało znanych zakątkach, ale bardzo ciekawych. Odcinek 100km, bo tyle jest z Aten do Loutraki kryje w sobie wiele interesujących, różnorodnych i wartych odwiedzenia naszą podróż!Wyjeżdżając z Aten w stronę Koryntu, już po 20 km warto zatrzymać się na kawę w mieście Elefsina. Jest to miasto przemysłowe, ale posiada również swoją tajemnicę – a mianowicie Świątynie Demeter. Demeter zwana również „Panią Obfitości” – bogini płodności ziemi, urodzaju, ziemi uprawnej, zbóż, rolnictwa. Jej atrybutem był kłos zboża. Tu odbywały się misteria eleuzyńskie, owiane głęboką tajemnicą, wiadomo jednak, iż czczono w nich wieczne odradzanie się nowego życia. Z tego miejsca rozpoczynała się prowadząca do Aten Święta Droga, która przebiegała również przez cmentarz Kerameikos. W sierpniu i wrześniu odbywa się tu coroczny festiwal Aischylia – spektakle i tańce o różnej odwiedzić to muzeum w porannych godzina gdyż jest to stanowisko na otwartej przestrzeni i w upalne dni może być zbyt gorąco na podziwianie tego miejsca. Jest to jednak bez wątpienia cudowne i tajemnicze stanowisko archeologiczne, które należy odwiedzić. W porannych promieniach słońca można usiąść sobie w pobliskich kawiarniach i popijając kawę zatopić się w tymczasem po kawie wyruszamy w dalszą drogęJadąc starą autostradą po prawej stronie widzimy pasmo górskie Gerania. Tam skrywa się droga w stronę wulkanu Sousaki. Niecałe 50km od Elefsiny. To miejsce dla miłośników pieszych i trudnych wędrówek, w pobliżu wioski Agioi Theodoroi, znajduje się ważne odkrycie geologiczne, wulkan Sousaki. Należy do tego samego łuku wulkanicznego, co wulkany Methana, Egina, Poros, Nisyros i Santorini. Jego ostatnia erupcja miała miejsce 2,5 miliona lat temu, ale nawet dziś przedstawia ona pewną aktywność post wulkaniczną emitującą gorące gazy. Cechą, która przeważa o wyjątkowości tego miejsca, że nie ma krateru, ale składa się z dwóch wąwozów i kilkudziesięciu sztolni, z których gorące gazy dyfundują do atmosfery. Imponujące skały wulkaniczne przyjmują kilka ciekawych formacji, a zapach siarki jest znajduje się 180m i zapewnia odwiedzającym wyjątkowe wrażenia z wędrówek. Najpierw wchodzimy na stromy, suchy krajobraz, ale później napotykamy (nie przez cały rok) aktywne źródła wodne i zachwycającą piesza wewnątrz wulkanu jest łatwa, a orientacja domyślna. Dostęp do początku wulkanu jest trudny, ponieważ jakość drogi nie jest dobra. Zwłaszcza na końcu jest to droga gruntowa, która w niektórych miejscach może zostać zniszczona przez deszcz. Trzeba przyzwyczaić się do zapachu siarki, bo jest naprawdę jeszcze skrywają drogi prowadzące do Loutraki?Od wulkanu do skrętu na Loutraki dzieli nas niecałe 20km. Jednak zanim to zrobimy myślę, że warto zatrzymać się oczywiście nad Kanałem Korynckim. Dzień był intensywny, dlatego zaproponowałam zajechać do samego miasta Korynt i posilić się w tamtejszych tawernach, zebrać siły i zobaczyć co miasto ma nam do zaoferowania. O tym pisałam tymczasem wracamy na skrzyżowanie i w końcu skręcamy na Loutraki tu dopiero zabierzemy was na wspaniałe z nas ma takie miejsce na ziemi, gdzie czuje się jak w domu. Takie miejsce, gdzie chciałby zapuścić swoje korzenie, tu jego serce odzyskuje rytm, jego umysł doznaje ukojenia, ciało się relaksuje a dusza naszą przystanią dla duszy i ciała są okolice Loutraki. Gdzie możemy naładować baterie. To jak na razie jedyne miejsce, które zawsze przychodzi nam do głowy, kiedy czujemy, że potrzebujemy resetu w miasteczko nie robi jakiegoś spektakularnego wrażenia. Ot zwykłe kolejne nadmorskie miasteczko z tysiącem turystów, hoteli i plażą wzdłuż całego miasteczka. Czyżby? Same Loutraki również mają coś do zaoferowania. Można wybrać się do źródeł termalnych lub spróbować swojego szczęścia w kasynie. Jeżeli nie interesują Was tego typu atrakcje to można zrobić sobie długi spacer promenadą lub na Beach Park. Polecam to zrobić wieczorem, kiedy całe miasto mieni się światłami, a wszystko pięknie odbija się od tafli morza. Gwar, muzyka, śmiechy, zapachy z pobliskich tawern, szum morza- magiczne można obojętnie przejść obok wodospadów, które znajdują się przed wyjazdem z miasteczka w stronę Perachora po prawej Loutraki są z nami od samego początku naszego pobytu w każdym razem, kiedy wjeżdżamy do tego miasteczka nasze troski zostają przy Kanale Korynckim. W takim lekkim i błogim stanie zaczynamy nasza dotrzeć do miejsca, z którego chcemy zacząć naszą wyprawę, przejeżdżamy przez miasteczko. Już od samego rana ruch jest natężony więc szybko zostawiamy je za sobą i kierujemy się w stronę jeziora Vouliagmeni. Jednak zanim dojedziemy do naszej przystani warto zboczyć z drogi i odwiedzić tutejszy z reliktem świętego została odkryta w 1904 roku przez mieszkańców Loutraki. W 1952 r., na miejscu jaskini, gdzie zostały znalezione relikwie, został wybudowany monasterze św. Patapiosa mieszka 40 mniszek. Podczas naszej wizyty w tym przepięknym miejscu towarzyszył nam śpiew mniszek. Nie jestem wielkim fanem tego typu miejsc, ale to mogę polecić z czystym sumieniem. Sam spacer wokół klasztoru może być bardzo przyjemnie spędzony czasem. Na parkingu możemy również spotkać przemiła panią, która sprzedaje swoje własne produkty jak np. miód, słodkości, zioła oraz krem, który robiła jeszcze jej babcia. Ma informacje na temat swoich produktów również w języku polskim. 😁 My skusiliśmy się na miód i krem. Lubię i popieram wspierania takich osób więc chętnie wyszukałam u pani coś dla siebie. Polecam to miejsce dla wszystkich podróżników i obieżyświatów choćby dla samych doświadczeń innej wiary oraz pięknych widoków na miasteczko Loutraki i Korynt. Widać stąd również cały Kanał Koryncki. Na pewno będziecie pod wrażeniem tak samo jak widokami wracamy na nasz szlakCała droga w stronę jeziora to teren górzysty z serpentynami i spektakularnym widokiem na lazurowe morze. Ten kolor morza jest nie do opisania. Wystarczy w patrzeć się w ten błękit i poddać się chwili by poczuć przeszywający spokój w duszy. Nie spieszymy się, delektujemy się tym krajobrazem, rozkoszujemy się chwilą. Bezchmurne niebo, spokojne morze a w oddali statki. Jest to widok, który ukoi do skrzyżowania i mamy do wyboru skręcić w lewo nad jezioro lub w prawo w nieznane nam jeszcze najpierw w lewoJedziemy drogą prowadząca prosto do jeziora. Po kilkunastu kilometrach dojeżdżamy do znaku informującego, że tu trzeba skręcić na Milokopi i właśnie tam się zatoczka, o której mało kto wie. Dotarcie do niej sprawiło nam sporo trudności. Droga, którą musieliśmy pokonać przypominała koryto rzeki. Prowadziła ciągle w dół i nie było widać końca tej drogi. Nie ma możliwości by zwykłym autem tam dojechać a i terenowe miały by spory problem. Trzeb mieć spore doświadczenie jako kierowca by tam się po dość długim czasie udało się w końcu dotrzeć do tego raju. Przecudowne uczucie, kiedy wyłaniasz się z lasu, a przed tobą roztacza się spokojna, piękna zatoka tylko dla znajduje się w niesamowitym sosnowym krajobrazie, który łączy góry i morze. Zasadniczo jest to podwójna plaża, najwyraźniej produkt starożytnego trzęsienia ziemi. Jedna strona składa się z ciemno czystych piaszczystych plaż, podczas gdy druga jest zdominowana przez imponujące płyty, przerwane przez widoczną intensywną sejsmiczność tego są krystalicznie czyste, w szmaragdowym czysta woda, niezmącona niczym cisza. Czujesz się jak byś był sam na tej planecie. Wierzcie mi nie chciało nam się stamtąd odchodzić, ale nadszedł czas by wrócić na na drogę, która prowadzi do jeziora. Już z oddala możemy podziwiać plażę, do której zmierzamy. Ciągnie się przez 2km a na końcu stoi mały kościółek. Ten widok za każdym razem sprawia, że czuję się jakbym wróciła do domu. Jedzie się do niej drogą wzdłuż brzegu morza. Instynktownie podnosisz głowę w stronę słońca, zamykasz oczy, włosy rozwiewa wiatr, bierzesz głęboki oddech i zaczynasz czuć morze zaczynasz czuć, że chwili znów stajemy na rozwidleniu dróg i mamy do wyboru skręcić w lewo nad jezioro lub w prawo. Jedziemy w prawo, bo tam znajduje się coś niespotykanego. Zabieramy Was w kolejne archeologiczne miejsce. Tak wiem, sporo tego, ale to akurat warto zobaczyć. Bo gdzie indziej macie stanowisko archeologiczne, zatoczkę z plażą i latarnie w jednym miejscu? To wszystko pięknie połączone w Was do miejsca, które nazywam diamentem Loutrak. Cała Grecja w malutkim przeuroczym zakątku. Czy mi się uda opisać słowami to miejsce? Nie wiem, spróbuję choć troszeczkę przybliżyć Wam jego na kraniec tego półwyspu naszym oczom ukazuje się sceneria jak z bajki-przylądek Melangravi. To tu można zaobserwować wszystkie odcienie koloru niebieskiego. Proponuję najpierw zrobić sobie mały spacer do latarni morskiej, jest jedną z najstarszych kamiennych latarni w Grecji. Z tego punktu mamy cudowny panoramiczny krajobraz na Zatokę Koryncką. Bezkresne lazurowe morze, w dole cudowna ukryta w śród skał zatoka z krystalicznie czystą wodą i malutką plażą. A jeżeli jesteśmy szczęściarzami to można wypatrzeć figlujące na falach zejściem do morza można podziwiać pozostałości starożytnej świątyni poświęconej bogini Herze i mały kościółek św. Jana. Krętymi ścieżkami, które oprowadzają nas po ruinach świątyni dotrzemy do malutkiej plaży w zatoce. W trakcie tego spaceru mamy możliwość dowiedzenia się czegoś więcej o tym miejscu, gdyż zamieszczone są tablice informacyjne. Świątynia należała do starożytnego miasta Korinthos. Była poświęcona bogini Hera – patronce małżeństw i porodu. Niektórzy uważają ją jako boginię zazdrości. Świątynia została zbudowana na dwóch poziomach. Górny poziom poświęcony był Hera Limenaia a dolny Hera Akraia. Sanktuarium rozwijało się przez lata, aby stać się jednym z najbogatszych obszarów kultu w całej Grecji. Jednym z okazalszych obiektów na tym terenie jest cysterna, służąca jako zbiornik na wodę, zakończona z obu stron półokrągłymi apsydami. Jej ściany pokryte były nieprzepuszczającym wody stiukiem, budynek nad nią wspierał się niegdyś na filarach, a do środka i na dół prowadziły skomplikowane konstrukcyjnie schody, oparte na specjalnych wspornikach. Heraion to miejsce, które znane jest z mitologii. Według legendy Medea, która była żoną Jasona (Jazona), zamordowała i pochowała dwoje dzieci w Heraion, a następnie uciekła z od roku 1930 roku prowadzi się tutaj badania archeologiczne. Odkryto świątynie, ołtarze, wielkie cysterny, akwedukty, święty basen, jadalnię i hellenistyczną Agorę. Wykopaliska rzuciły niezwykłe światło na starożytne techniki budowlane. Po wędrówce wśród ruin zachęcam do zanurzenia się w falach i zanurkowaniu w głębiny morza. Lubię myśleć, że kąpię się w wodach, w których być może kiedyś i sama Hera się zanurzała. Odwracam twarz w stronę świątyni, uśmiecham się i kładę się na tafli wody i dryfuję. Też bym wybrała to miejsce na swoją świątynie, zdecydowanie posiada magiczną moc. Jeżeli zdecydujecie się na odwiedzenie tego miejsca będzie to Wasza niezapomniana jedyna w swoim rodzaju kąpiel w greckim morzu. I jak już wspomniałam jest to Diament Loutraki i cała Grecja w jednym zakątku „na skraju świata”. Proponuję wybrać się tam w ciągu tygodnia. Będzie większa szansa byście byli i podziwiali to miejsce w samotności. W weekend będzie już trudniej o kameralną atmosferę. Jednak myślę, że warto spędzić w tych okolicach jeden dzień. Zdradzę Wam również, że jest to jedno z nielicznych miejsc, w którym możecie ujrzeć najcudowniejszy zachód też dowiedziałam się, że znajduje się tu jedno z trzech tajemnych wejść do świata Hadesu. Znajduje się ono przy samotnej skale, którą na pewno ujrzycie po lewej stronie idąc do latarni. U podnóża skały znajduje się 13 ukrytych schodów prowadzących do świata Hadesu. 😍😱Opuszczamy to wspaniałe, mitologiczne miejsce i dojeżdżamy do pobliskiego jeziora Vouliagmeni, które ma 2 km długości i 1 km szerokości, a głębokość jego dochodzi do 40 m. Słońce chowa się za horyzontem a my szukamy idealnego miejsca na plaży by rozpocząć kolejne niezapomniane ręczniki na rozgrzanym piasku kładziemy się i czekamy na spektakularny niebiański seans spadających gwiazd. W oddali migoczące światełka rozbudzonego miasteczka, spokojny szum fal obijających się o brzeg zapach morza cykady układające się do snu i nasze gwiazdy. Tak można zakończyć dzień nad jeziorkiem Vouliagmeni. 🤩 A jutro? Jutro mam dla Was kolejne cudowne miejsca na moim diamentowym szlaku. CdnPozdrowerek Paweł i Sylwia Zdjęcia prywatne autorów tekstu
Przewodnik po AtenachPrzewodnik „City break w Atenach” to niezbędna pomoc dla każdego, kto wybiera się do Aten. Zawiera praktyczne informacje o mieście, o tym, jak się po nim poruszać, co, kiedy i jak zwiedzić, co można zrobić i zobaczyć za darmo, jakich dań spróbować, które kawiarnie i restauracje wybrać. Dzięki temu przewodnikowi poznasz stolicę Grecji, jej historię, zabytki oraz perełki znane tylko mieszkańcom! BONUS: Roczny kalendarz wydarzeń w Grecji, w którym opisuję święta narodowe i religijne, dni z darmowym wstępem do muzeów i zabytków, terminy festiwali i innych ważnych dni. Dowiedz się więcej! Skontaktuj się ze mną
loutraki co warto zobaczyć